Społeczeństwo

Polska bieda

Często używamy tego określenia. Jak jednak zdefiniować biedę? Za biedną uznamy na pewno osobę, której nie stać na zaspokojenie potrzeb żywnościowych. Jeśli jednak „mamy na jedzenie”, ale już nie na kino, zakup książek czy wyjście na kawę z przyjaciółmi, to jesteśmy już biedni, czy jeszcze nie?

Różne oblicza biedy

Jesteśmy. Przynajmniej w ujęciu relatywnym. Właśnie różne potrzeby człowieka – biologiczne i te „wyższego rzędu” –  legły u podstaw wyróżnienia dwóch miar biedy:  bezwzględnej i względnej.

Poniżej? Nie da się wyżyć!

W Polsce miarą ubóstwa bezwzględnego jest minimum egzystencji lub minimum biologiczne. Jak sama nazwa wskazuje, pojęcie to dotyczy dóbr, które są niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych człowieka. Mowa o dochodach przeznaczanych na potrzeby, których realizacja nie może być odłożona w czasie – mieszkaniowe oraz żywnościowe. Dochody niższe od tak wyznaczonego poziomu prowadzą do biologicznego wyniszczenia i zagrożenia życia.  Wskaźnik wyliczany jest dla gospodarstw pracowniczych, a w tym dla osób samotnych, małżeństw oraz rodzin od 1-osobowej do 5-osobowej oraz dwóch typów gospodarstw emeryckich (1- i 2-osobowych).
 

W 2012 r. za dochody pozwalające wyżyć na granicy egzystencji dla 4-osobowej rodziny uznano 1771,96 zł. netto (dane śródroczne). Części składowe koszyka przedstawiały się następująco: żywność 842,78 zł; mieszkanie: 613,96 zł, edukacja: 54,24 zł, odzież i obuwie: 76,53 zł, higiena: 55,16 zł, pozostałe wydatki: 84,38 zł. Pamiętajmy, iż mowa o kwocie dotyczącej 4-osobowej rodziny. Oznacza to, że np. na żywność dziennie na głowę można było przeznaczyć 7,44 zł.

Nie tylko chlebem człowiek żyje…

To co jest istotne z punktu widzenia życia społecznego to minimum socjalne. Jest to koszyk dóbr pozwalających na zaspokojenie nie tylko podstawowych potrzeb bytowych, ale też posiadania i wychowania potomstwa oraz utrzymania minimum więzi społecznych.  Obejmuje on wydatki na: żywność, mieszkanie, edukację, kulturę i rekreację, odzież i obuwie, ochronę zdrowia, higienę osobistą, transport i łączność oraz określone jako „pozostałe”. Wyliczany jest on dla podobnych kategorii gospodarstw jak minimum egzystencji.

Minimum socjalne nazywane jest też „granicą wydatków gospodarstw domowych, mierzącą „godziwy poziom życia". Oczywiście, nad tym, co oznacza pojęcie „godziwego poziomu życia” można by dyskutować. W każdym razie 2012 r. za dochody je zapewniające uznano (dla 4-osobowej rodziny) 3379,01 zł netto.

Mówiąc o takich miarach warto nie tylko przyjrzeć się kwotom przeznaczonym na poszczególne dobra z tego koszyka (np. żywność: 992,49 zł., edukacja: 275,92 zł. – to nie pomyłka!), ale też porównać je z innymi ustalanymi ustawowo wskaźnikami. Przede wszystkim płacą minimalną – ta w 2012 r. wynosiła 1500 zł brutto. Innymi słowy, utrzymanie rodziny z dwójką dzieci na poziomie względnego ubóstwa wymaga pracy 2 osób… Mało tego, wynagrodzenie przynajmniej jednej z nich musi być wyższe od minimalnego.


Niepokojące dane GUS (2012 r.)

  •  6,7% - odsetek osób żyjących w gospodarstwach domowych poniżej o wydatkach poziomu minimum egzystencji (skrajne ubóstwo)
  •  Najbardziej zagrożeni skrajnym ubóstwem mieszkańcy Polski północnej i wschodniej
  •  Coraz częściej zagrożeni ubóstwem są nie tylko osoby starsze, ale dzieci i młodzież
  •  Bezrobocie jest głównym czynnikiem sprzyjającym popadnięciu w ubóstwo
  •  Wśród rodzin ubóstwem najbardziej zagrożone są te wielodzietne.


Pomoc – generowanie biedy?

"Ktoś staje się biedny w sensie społecznym dopiero wtedy, gdy udziela mu się pomocy. Bieda to nie wynik niedostatku, lecz wynik otrzymywania wsparcia lub zgodne z normami społecznymi uprawnienie do otrzymywania wsparcia."
/Georg Simmel, niemiecki socjolog 1858-1918/

Czy tak jest? Odpowiedziałabym raczej: jest takie zagrożenie. Po pierwsze dlatego, że otrzymywanie pomocy może generować bezradność i roszczeniowość. Warto jednak zauważyć, iż nie dotyczy to każdej formy wsparcia, a jedynie tej, która „uzależnia”. Innymi słowy, jeśli „dają Ci rybę, a nie wędkę”. Pomoc, aby była efektywna, musi być ukierunkowana na rozwój jej odbiorcy i zakładać – w określonym czasie! – uniezależnienie się od wsparcia.

 

Tekst: Klara Sołtan-Kościelecka

Kategoria: Społeczeństwo

Porozmawiajmy

Ciekawe

Dostrzeżone

penis dlonierece radosc z brzucha

Inspiracje