Głowa do góry!

Nie odkładaj szczęścia na jutro!

Wszyscy pragniemy szczęścia, choć każdy z nas na pewno definiuje je trochę inaczej.

Odłożona okrągła sumka na koncie? Wymarzony rozmiar ubrania? Kariera zawodowa? Idealny związek? (Niepotrzebne skreślić).

Problemy ze szczęściem

Podstawowy z nich jest taki, że bycie szczęśliwym, tak samo jak bycie wypoczętym, odkładamy na potem. „Teraz jest mi źle, ale to na pewno się zmieni”. Owszem zmieni się, ale działaj w tym kierunku! Możesz czekać z założonymi rękami, wybiegać myślami w przyszłość i być nieobecna tu i teraz. Wówczas jednak szczęśliwa „teraz”… nigdy nie będziesz. 


Większość ludzi żyje, błądząc myślami w przeszłości, bądź przyszłości, przez 99% czasu wypełniającego  teraźniejszość. Kiedy i jak mają więc być szczęśliwi?

Druga sprawa to to, że szczęście często wiążemy z jakimiś osiągnięciami, uzyskaniem pewnych dóbr. Przy takim podejściu zawsze będziemy chcieć więcej i więcej. Zaspokajanie potrzeb, podejmowanie nowych wyzwań pozwala nam się rozwijać, realizować pasje – to prawda. Ale gdy skupiamy się wyłącznie na tym, co chcemy osiągnąć w przyszłości, znów czasu na szczęście „teraz” po prostu nie ma.

Ludzie, którzy obecni są częściej w teraźniejszości – doświadczają jej, co oznacza, że stawiają ją na pierwszym miejscu w codziennym życiu. Są szczęśliwsi, bardziej efektywni, w związkach znajdują więcej bliskości i zrozumienia. Cieszą się lepszym zdrowiem i energią. 

Po takim teoretycznym wstępie przechodzimy od słów do czynów: podajemy 4 podstawowe sposoby na doświadczanie teraźniejszości. Do stosowania od teraz, bo jakżeby inaczej!

Zaangażuj wszystkie zmysły!

Jak często odnotowujesz fakt, iż masz 5 zmysłów? Albo inaczej: jak często w jednej chwili zdajesz sobie sprawę z bogactwa doświadczeń zapewnianych przez: wzrok, węch, dotyk, smak i słuch? Jesteś ich, rzecz jasna, świadoma, ale czy poświęcasz im dostatecznie dużo uwagi? Jeśli to zrobisz, to w jednej chwili znajdziesz się tu, gdzie powinnaś być – w teraźniejszości.

Nagle zdasz sobie sprawę z otaczających Cię dźwięków, zapachów i smaków. Twoje zmysły informują Cię wyłącznie o „tu i teraz” – nie możesz np. czuć smaku ciastka, które planujesz zjeść jutro. Jest więc to bardzo prosta taktyka przywołania umysłu do chwili obecnej. Polecamy!

Oddychaj świadomie!

Świadomie, czyli głęboko. Nie żałuj swojemu ciału tlenu. Ćwicz świadomy oddech tak regularnie, aż stanie się on czynnością wykonywaną automatycznie. Zobaczysz, jak to Cię odmieni! Spodziewaj się korzyści w każdej dziedzinie Twojego życia. Głęboki oddech przywróci Cię także do teraźniejszości, jeśli znów się od niej za bardzo oddaliłaś.

Znasz na pewno doraźne skutki świadomego oddechu. Co robisz, gdy jesteś zdenerwowana, „wychodzisz z siebie”? Jeśli chcesz odzyskać spokój, zaczynasz oddychać głęboko, prawda? Dlaczego więc tę dobroczynną praktykę ograniczać tylko do sytuacji stresowych?

Najlepiej zacznij od teraz. Wciągnij powietrze nosem, niech wypełni Twoją przeponę i tylko ona „ma prawo” się poruszyć. Nie oddychaj ramionami! One powinny zostać nieporuszone. Policz do czterech i zacznij wypuszczać powietrze, także nosem. Jeśli Ci to pomoże, połóż dłonie na brzuchu i patrz, jak unoszą się i opadają wraz z oddychaniem. Całą czynność powtórz co najmniej 10 razy.

Zmiana byle jakiego oddychania na oddychanie świadome zredukuje stres i jeśli nie od razu będziesz promieniała szczęściem, to przynajmniej odzyskasz wewnętrzny spokój.

Bądź wdzięczna za „tu i teraz”

Możesz spytać: „za co mam być niby wdzięczna?”. Nawet jeśli rzeczywiście masz „pod górkę” i wszystko układa się nie tak, jak chcesz, to czemu nie cieszysz się szalem okalającym Twą szyję? A trawa, słońce, bądź – przeciwnie – deszcz, nie są to wystarczające przyczyny do odczuwania szczęścia? Wieczorna pogawędka z córką? Świeża woda, do której masz dostęp, przyjaciel, do którego możesz zadzwonić? I sam fakt, że możesz wziąć do ręki telefon i wybrać numer…?

Niezmiernie łatwo jest nie zauważać drobnych, dobrych rzeczy w naszym życiu i skupiać się na tym, czego aktualnie nie mamy. Spróbuj dostrzec to, co masz. To, do czego w życiu doszłaś. To, co osiągnęłaś dzięki rodzinie i przyjaciołom. Okaże się, że nie tylko nagle znajdziesz się „tu i teraz”, ale doceniając chwilę, staniesz się bardziej szczęśliwa.

Uśmiechaj się

Włoski pisarz, Tiziano Terzani, w jednej ze swoich książek opowiada, jak uśmiech uratował go od… śmierci w kambodżańskiej dżungli. Brzmi nieprawdopodobnie? Nie zarzekaj się, zanim nie zaczniesz się uśmiechać! Być może się zdziwisz, ale uśmiech może wszystko zmienić!

Staraj się uśmiechać także wtedy, gdy jest Ci źle, nieważne z jakiego powodu. Poczujesz się szczęśliwsza i znów – zaczniesz przebywać w teraźniejszości (a przy tym z uśmiechem na twarzy na pewno będziesz lepiej wyglądać!). Gdy się uśmiechasz, promieniejesz nie tylko na twarzy, ale radość dochodzi dużo głębiej – do serca i umysłu. Poza tym, inni zaczną postrzegać Cię jako osobę z natury pogodną, co także pozytywnie nakręca. No to do dzieła! Spróbuj się uśmiechnąć, czytając ten tekst. Prawda, że od razu lepiej?

 

Tekst: Łucja Tarczyńska

Kategoria: Głowa do góry!

Porozmawiajmy

Ciekawe

Dostrzeżone

penis dlonierece radosc z brzucha

Inspiracje