Dookoła Ciebie

Jak rozmawiać z córką o jej ciele?

Odpowiedź damy już na początku: nie rozmawiać. Oczywiście nie jest to cała prawda. 

Zdajemy sobie sprawę, że ograniczenie się do takiego stwierdzenia byłoby kontrowersyjne.

Rozwińmy: rozmowa o ciele nigdy nie powinna dotyczyć jego samego, a sfery z nim związanej. Pokaż córce, jak funkcjonuje jej ciało, bez oceniania – jej, czy innych.

Proste wskazówki:

  • Nigdy nie wypowiadaj się na temat wagi córki. Zarówno wtedy, gdy schudła, jak i, gdy przytyła.
  • Jeśli uważasz, że Twoja córka wygląda fantastycznie, nie mów tego wprost. Skup się na aspektach niezwiązanych bezpośrednio z fizycznością, np.: „Wyglądasz tak zdrowo!”, „Wyglądasz na: w pełni sił!”, „Widzę, że jesteś szczęśliwa, promieniejesz”.
  • Nie tylko nie wypowiadaj się na temat ciała Twojej córki, ale także nie komentuj wyglądu innych kobiet. Nieważne, czy chcesz powiedzieć na ich temat coś miłego, czy złośliwego. Po prostu… nie rób tego w ogóle.

Nie mów źle o swoim wyglądzie!

Zarzuć wszelkie pomysły na krytykę swojego ciała przed córką. Nie wspominaj o swojej nowej diecie. Więcej: nie obnoś się przed nią z żadną dietą. Bądź jeszcze inaczej: stosuj dietę w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Starogreckie δίαιτα – diaita, nie znaczy nic innego jak „styl życia”. Ucz zatem córkę zdrowego stylu. Kupuj żywność dobrej jakości, przyrządzaj pełnowartościowe posiłki. Ale nie zasypuj jej komentarzami typu: „teraz nie jem węglowodanów”. Węglowodany to przecież nie zło wcielone, ale niezbędny element żywienia, po co zatem je negatywnie przedstawiać? Jeśli wstydzimy się z powodu jedzenia czegoś, szybko możemy zacząć się wstydzić samej siebie.

Być może obie macie obfite uda, czy szeroką klatkę piersiową. Bardzo łatwo nienawidzić tych części ciała i mieć z ich powodu kompleksy. Ale można na to spojrzeć z innej strony. Potężne uda to atut np. w maratonie. A duża klatka piersiowa to mocne płuca. Twoja córka, jeśli taką obdarzyła ją natura, może krzyczeć, śpiewać tak, że jeszcze świat o niej (i ją) usłyszy!

Pewność siebie, poszanowanie innych i rodzinnej tradycji służą akceptacji własnego ciała, poczuciu mocy.

  • Naucz swoją córkę samodzielności. Udowodnij jej, że nie potrzebuje pomocy mężczyzny do przesunięcia stołu, czy szafki
  • Przekaż jej Twój „tajny” przepis na pyszny rosół i ciasto czekoladowe
  • Wtajemnicz ją w babcine przepisy na aromatyczną kawę i babeczki.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

Zachęcaj córkę do aktywności fizycznej, ale nie dlatego, że pozwala pozbyć się zbędnych kalorii. Mów o bieganiu jako o oderwaniu się od codziennych problemów, odstresowaniu. Wspinaczkę górską, górskie wycieczki możesz przedstawić jako „przekraczanie samej siebie”. A surfing, jazda w górach na rowerze czy ekstremalne sporty to przełamywanie lęków.

Być może Twoją córkę zaciekawią gry zespołowe, jak: siatkówka, koszykówka, a może piłka nożna, ręczna, czy hokej. W takim przypadku łatwo zwrócić uwagę na aspekt współpracy i fair play, potrzebny nie tylko w sporcie, co w ogóle w życiu. W każdym razie do niczego dziewczynki nie zmuszaj. Sport musi być pasją, nie przykrym obowiązkiem dla zachowania zdrowia.

Najlepsze co możesz zrobić, to pokazać Twojej córce, jak za pomocą ciała może wydobyć piękno swej duszy. A stąd już bliska droga do bogatej relacji między Wami, opartej na rozumieniu współpracy ciała-umysłu-ducha, niezależnie od światopoglądu.  Czyż to nie wielka przygoda?

 

Tekst: Klara Sołtan-Kościelecka

Kategoria: Dookoła Ciebie

Porozmawiajmy

Ciekawe

Dostrzeżone

dyniowebabeczki granice szesliwamama

Inspiracje