Prawo i finanse

Urlop na żądanie – jak długo jeszcze?

Organizacje zrzeszające pracodawców chcą ograniczyć możliwość korzystania z „kacowego”.

Konkretnych rozwiązań na razie jednak brak.

Urlop na żądanie – podstawowe fakty

  • Potocznie zwany jest „kacowym”, choć, jak twierdzą pracownicy, mało kto bierze go z tego powodu. Najczęściej wymieniane przyczyny to niedyspozycje:  swoje lub dziecka.
  • Zgodnie z kodeksem pracy w ciągu roku można wziąć 4 dni takiego urlopu. Przysługuje on tylko w „wyjątkowych sytuacjach”. Tych jednak już nie zdefiniowano.
  • Urlop można wykorzystać  od razu w całości, bądź w dowolnie podzielonych częściach.
  • Pracownik na poinformowanie szefa o decyzji wzięcia takiego urlopu ma czas do końca dnia roboczego.

Argumenty pracowników (argumenty „za” urlopem):

  • Urlop na żądanie jest potrzebny w nieprzewidywalnych sytuacjach losowych, jak grypa żołądkowa, infekcja u dziecka, czy konieczność załatwienia spraw urzędowych, sprawy rodzinne.

Argumenty pracodawców (argumenty „przeciw” urlopowi):

  • Brak konieczności natychmiastowego poinformowania szefa o wzięciu urlopu komplikuje, a czasem uniemożliwia pracę.
  • Pracownicy często biorą „kacowe”, aby uczestniczyć w manifestacjach przeciwko… pracodawcom.

Co dalej?

Jeszcze nie wiadomo, ale wydaje się, że przepisy wymagają poprawek. Całkowita likwidacja urlopu na żądanie wydaje się jednak działaniem zbyt daleko idącym.

A co Wy o tym myślicie? Zachęcamy do przesyłania komentarzy, opinii na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Tekst: Klara Sołtan-Kościelecka

Kategoria: Prawo i finanse

Porozmawiajmy

Ciekawe

Dostrzeżone

penis dlonierece radosc z brzucha

Inspiracje